OOBE. Ścieżka serca

OOBE Ścieżka serca

Dostałam propozycję zrecenzowania trzech książek. Przyjęłam ją, nie wgłębiając się w szczegóły. Gdy otrzymałam przesyłkę – zdziwiłam się. Nie spodziewałam się takiej tematyki. OOBE – słowo to wywołało pewne wspomnienia, cofnęłam się myślami jakieś… piętnaście lat wstecz, kiedy, powiedzmy, interesowałam się takimi rzeczami. Ale – było, minęło. Wyrosłam – dorosłam? Stałam się sceptyczna, a mimo setek przeczytanych książek dalej mam na te sprawy zamknięty umysł (albo po prostu nie do końca otwarty…). Z mieszanymi uczuciami patrzyłam więc na otrzymane książki, ale od razu wiedziałam, którą przeczytam najpierw, tytuł rzucił się w oczy… OOBE. Ścieżka serca. I okładka też bardzo mi się spodobała – zobaczmy więc, co kryje się w środku…

Opowiem Ci o tej książce więcej Opowiem Ci o tej książce więcej

Sztuka powieści. Wywiady z pisarkami

Teraz, kiedy byle gwiazdka z youtube’a pisze (lub zleca napisanie) i wydaje własną książkę, możemy jedynie wyobrazić sobie czasy, w których pisanie było uważane za sztukę – i nie mógł podjąć się jej byle kto. Przed powstaniem pierwszej książki pisarz musiał długo się kształcić, zapoznać się z całą właściwie klasyką, jak i literaturą eksperymentalną, potem dopiero poszukiwał własnego stylu i gdy coś stworzył, czekał jeszcze na werdykt wydawców, którzy zupełnie nie byli pobłażliwi. Cofnijmy się więc do drugiej połowy XX wieku, kiedy pisarze byli, w porównaniu z dzisiejszymi czasami, wyjątkowo cenieni. Ale… co z pisarkami? Czy je traktowano poważnie, czy wręcz przeciwnie? O tym, jaką drogę musiała przejść pisarka, przeczytamy w Sztuce powieści.

Opowiem Ci o tej książce więcej Opowiem Ci o tej książce więcej

Przewodnik wędrowca. Sztuka odczytywania znaków natury

Przewodnik wędrowca

Do tej książki miałam dwa podejścia. Pierwsze – zupełnie nieudane. Zastanawiałam się, czy w ogóle możliwe jest przebrnięcie przez tak ciężko napisane nudy, i czy serio to komuś mogło się podobać (książka ta została mi polecona przy okazji recenzji Nieznanych więzi natury). Zrezygnowałam z dalszej lektury, ale pozycji z czytnika nie usunęłam. I w końcu po miesiącu czy dwóch sięgnęłam po nią ponownie. Tym razem byłam bardziej wytrwała i opłaciło się – po ciężkim początku dzieje się magia. To wciąga. Książka pełna ciekawostek spodoba się każdemu, kto uwielbia świat przyrody, dobrze czuje się w okolicznościach natury i zdecydowanie woli wypoczynek na jej łonie niż browarka w miejscowym pubie. Dzięki tej lekturze być może wielu czytelników spojrzy na świat z innej perspektywy… Przewodnik wędrowca Tristana Gooleya to doskonała propozycja właśnie na lato, kiedy mamy więcej wolnego czasu i możemy pozwiedzać to i owo.

Opowiem Ci o tej książce więcej Opowiem Ci o tej książce więcej

Recenzja: Duma i uprzedzenie – Jane Austen

Duma i uprzedzenie

Mała przerwa od książek popularnonaukowych – pora sięgnąć po klasykę. Tym razem klasykę typowo kobiecą, która każe nam marzyć o prawdziwej miłości. „Phi, to dobre dla nastolatek”? Ano, ale i tak czyta się całkiem przyjemnie. A nawet bardzo przyjemnie i szybko – choć książka ma ponad 360 stron. Jeśli ktoś wcześniej sięgnął po film – niech żałuje. Powieść jest tak ładnie pod względem psychologicznym zarysowana, że bohaterowie stają przed nami jak żywi. W mojej konkretyzacji pan Darcy jest blondynem, dlatego dobrze, że filmu jeszcze nie widziałam, rozwiałaby się cała zbudowana wizja. Skoro już wspomniałam o głównym bohaterze, to tytuł książki pewnie jest zupełnie jasny – chodzi oczywiście o Dumę i uprzedzenie Jane Austen, powieść napisaną przed 207 laty:).

Opowiem Ci o tej książce więcej Opowiem Ci o tej książce więcej

Recenzja: Istota człowieczeństwa – Michael Gazzaniga

Istota człowieczeństwa

Znowu sięgnęłam po tematykę, która pojawia się na tym blogu najczęściej – a mianowicie po neurobiologię. Wiedza podana w przystępnej, popularnonaukowej formie chłonie się sama, i być może dlatego przy tej książce miałam wrażenie, że „już to chyba czytałam…”. Albo po prostu przypadek Phineasa Gage’a wciskają wszędzie i nudzi on w każdej książce. Albo Michael Gazzaniga, autor pozycji, o której dziś będzie mowa, pisze wszystkie książki w tym samym stylu, powtarzając te same informacje (to nie znaczy, że nie czytało się przyjemnie!) – na blogu pojawiła się już wcześniej recenzja Kto tu rządzi – ja czy mój mózg? (wyd. 2012), natomiast Istota człowieczeństwa. Co sprawia, że jesteśmy wyjątkowi to książka nieco wcześniejsza, która w 2008 roku znalazła się w top10 książek naukowych Amazon.com – i dzisiaj to ona wlatuje na tapet.

Opowiem Ci o tej książce więcej Opowiem Ci o tej książce więcej

Chłopaki nie płaczą – Krzysztof Varga

Chłopaki nie płaczą

Książka, którą przeczytałam miesiąc temu i… fabułę pamiętam jak przez mgłę. A to oznacza, że jest najzwyczajniej w świecie s ł a b a. Dlatego będzie krótko. Zawiedziona jestem podwójnie, bo autorem jest Krzysztof Varga, znany krytyk literacki i dziennikarz, a przy tym pisarz, który ma na swoim koncie siedemnaście powieści – na szczęście Chłopaki nie płaczą to jego druga książka, więc można mu to wybaczyć, zwłaszcza że recenzowany przeze mnie kiedyś zbiór felietonów Polska mistrzem Polski pokazał, że gość wie, o co w literaturze chodzi. A błędy młodości popełnia każdy;-), płakał nad swoimi wypocinami z 1996 roku Varga nie będzie, no bo chłopaki nie płaczą…

Opowiem Ci o tej książce więcej Opowiem Ci o tej książce więcej