Homo deus. Krótka historia jutra

homo deus

Yuval Noah Harari pokazał, że da się w naprawdę przystępny sposób przedstawić historię ludzkości. Potem poszedł krok dalej i postanowił opisać historię jutra. Choć sceptycznie podchodzę do książek reklamowanych jako „światowe bestsellery”, to tym razem jest to tytuł w stu procentach zasłużony. Homo deus to książka, od której nie można się oderwać. To zgrabne połączenie myśli filozoficznej, historii, socjologii i… biotechnologii. Zastanawiasz się, co przyniesie jutro? Czy epoka humanizmu już przemija? Do czego dążyć może człowiek, który jako gatunek osiągnął już tak wiele? Możemy jedynie przewidywać – a Harari robi to wyjątkowo zgrabnie. Śledzimy słowo po słowie jego tok rozumowania i przytakujemy – coś w tym może być!

Opowiem Ci o tej książce więcej “Homo deus. Krótka historia jutra”

Błąd Kartezjusza. Emocje, rozum i ludzki mózg

błąd kartezjuszaCzytanie książki popularnonaukowej sprzed 20 lat (z 1999 roku!) to archeologia. Z pewnością badania z zakresu neurobiologii poszły daleeeeko wprzód i pewne rzeczy mogą już być nieaktualne (być może się mylę, skoro najnowsze wydanie jest z 2016 roku?). W przypadku Błędu Kartezjusza Antonia Damasiego może to i lepiej, bo książkę czyta się dosyć ciężko… Opisy eksperymentów są toporne, a właściwie to na nich opiera się cała książka. Zobaczmy jednak, co udało się z tego wyłuskać… Doceńmy badacza, bo w końcu zdobył wiele nagród z zakresu neurologii.

Opowiem Ci o tej książce więcej “Błąd Kartezjusza. Emocje, rozum i ludzki mózg”

Osobowość na talerzu. Kim są zwierzęta, które zjadamy?

Osobowość na talerzu. Kim są zwierzęta, które zjadamy?No to dzisiaj niedziela. Kto szykuje na obiad pyszny rosół i klasycznego schabowego? Być może nie ci, którzy dzień wcześniej przeczytali Osobowość na talerzu. Kim są zwierzęta, które zjadamy? autorstwa Barbary J. King. To chwila na spojrzenie na kotlet z innej perspektywy. Na brutalne odarcie go z panierki. Już po samym tytule możemy spodziewać się, że zwierzęta zostaną potraktowane tu po ludzku (w końcu użyto zaimka kim? a nie automatycznie narzucającego się czym?). Dzięki autorce dowiemy się, jak żyją i czują krowy, kury, kozy, świnie, jak też szympansy, ryby, ośmiornice oraz owady i pajęczaki. W końcu możliwość odczuwania bólu, przyjemności, jak i posiadanie charakteru to nie właściwości przynależne jedynie człowiekowi. Nawet jeśli nie zamierzasz przechodzić na wegetarianizm (jak ja), przeczytaj, chociażby po to, aby nieco pogłębić swoją wrażliwość. Ta książka to dobry sposób na to, aby uświadomić sobie, że dana nam przez ewolucję świadomość to jeszcze nie powód do tego, by uważać się za najlepszych.

Opowiem Ci o tej książce więcej “Osobowość na talerzu. Kim są zwierzęta, które zjadamy?”

DMT. Molekuła duszy

DMT. Molekuła duszyCzy po śmierci dusza przestaje istnieć? Czy nasza rzeczywistość jest jedyną, czy może istnieją jeszcze jakieś inne wymiary? Jak odbierać doświadczenia z pogranicza życia i śmierci? Uprowadzenia przez obcych to zwykła bujda na resorach, czy może coś w tym jest… Czy można jakoś wywołać mistyczne przeżycia? Co z naszą duchowością?

Badania Ricka Strassmana nie przyniosły odpowiedzi, a wręcz przeciwnie – namnożyły jeszcze więcej pytań. DMT. Molekuła duszy to książka, na którą zagorzali przeciwnicy narkotyków spojrzą z przerażeniem, spluną i szybko uciekną, natomiast osoby dopuszczające do siebie fakt, że psychodeliczne doświadczenia mogą nieść ze sobą wartość dla rozwoju osobistego i zrozumienia siebie, będą z niecierpliwością przewracać kolejne kartki, pochłaniając błyskawicznie opowieść badacza.

Opowiem Ci o tej książce więcej “DMT. Molekuła duszy”

Włam się do mózgu

Włam się do mózguKim jest Radek Kotarski – nie wiedziałam, Polimaty były mi obce (nie wiem, jak udaje mi się być aż tak oderwaną od tego, co znane i lubiane, ale jednak;)) Jego Włam się do mózgu trafiło w moje ręce przez przypadek, ale był to naprawdę szczęśliwy traf! Na taką książkę popularnonaukową czekałam – napisaną z polotem i dobrym humorem. Zabawnie jest od pierwszej strony, dlatego Włam czyta się w mgnieniu oka.

Przeczytaj, nawet jeśli lata nauki szkolnej masz już dawno za sobą (w końcu to tylko formalny etap twojej edukacji, ale na tym twój rozwój nie powinien się kończyć!). Scenariusz zawsze był ten sam – nauczyciel zapowiadał sprawdzian za dwa tygodnie, zapisywałeś datę w zeszycie – i dni mijały. Wieczór przed klasówką, siadałeś nad książkami, przeczytałeś kilka razy notatki i fragment podręcznika, i sprawdzian udało się zdać… Tydzień później – w głowie już pustka. ZZZ – Zakuj, zdaj, zapomnij. Metoda praktykowana od podstawówki po studia.

Opowiem Ci o tej książce więcej “Włam się do mózgu”