A ja żem jej powiedziała

A ja żem jej powiedziałaNie słucham Hey, znam tylko te największe hity. Na jakimś tam festiwalowym koncercie byłam, ale Nosowska kojarzy mi się tylko ze swoim „Dziękuję bardzo” wypowiadanym po każdej piosence. Nie jest moim muzycznym guru ani, tym bardziej, życiowym. A książkę kupiłam – ze względu na jej oprawę graficzną. Lubię takie wydania, pełne kolorów i grafik bardziej lub mniej zabawnych. Ale A ja żem jej powiedziała to książka pociągowa. Wciągniesz się, jadąc te trzy godziny z miasta do miasta, trochę się zaśmiejesz, pokiwasz głową, porównasz do własnych doświadczeń. Zamkniesz i zapomnisz – bo to nic odkrywczego i takie przemyślenia mogłabyś napisać i Ty sama.

Opowiem Ci o tej książce więcej “A ja żem jej powiedziała”

Wolność od znanego

Wolność od znanegoByć szczęśliwym – czy jednak jest jakaś recepta na szczęście? Chyba jedynie taka, aby żyć tu i teraz, nie oglądając się na przeszłość ani na przyszłość. Czy wyzwolenie się od myśli jest możliwe? Swoją wiedzę na ten temat przekazuje Jiddu Krishnamurti. Jego rozmyślania w książce „Wolność od znanego” zajęły około setki stron. Nie pojawiają się tam żadne konotacje religijne, nie ma podejścia „moja prawda jest absolutna” (co się często zdarza u myślicieli – patrz: Osho (recenzja Księgi kobiet tutaj)), na co jestem uczulona, dlatego czytało się dobrze. Nie ma tu mistycyzmu – wielki plus.

Opowiem Ci o tej książce więcej “Wolność od znanego”

Kropki

KropkiZ pewnością osobom, które regularnie odwiedzają YouTube’a, postać Włodka Markowicza nie jest obca. Mnie była, dlatego nie będę stronnicza, oceniając jego książkę. Nie widziałam żadnego vloga Włodka, a pierwsza moja styczność z nim miała miejsce na żywo, podczas festiwalu filmowego w Krakowie w czasie zeszłorocznej majówki. Teraz nawet niewiele pamiętam z tego, co wtedy mówił. Raczej pozostały mi ogólne wrażenia. Na przykład to, że większość osób z publiczności trafiła tam chyba przez przypadek – raczej ciężko podejrzewać dziadków o bycie fanami jakiegoś tam gościa z internetu. Ale byli, słuchali do końca, i to chyba dobrze świadczy o Włodku – w końcu potrafił zainteresować osoby, które nawet nie wiedziały, kim on jest. I które raczej swoją mentalnością niewiele miały z nim wspólnego. O ile na żywo może słuchać Włodka każdy, o tyle po jego książkę z pewnością sięgnęli jedynie prawdziwi fani. W końcu Kropki nie były reklamowane jako bestseller roku…

Opowiem Ci o tej książce więcej “Kropki”