fbpx

Martwi nie cierpią zwłoki – Jakub Pawlak

Martwi nie cierpią zwłoki

Na rozluźnienie pomiędzy książkami psychologicznymi i popularnonaukowymi wpadł całkiem świeży kryminał. Niedawno dopiero wydana pozycja Martwi nie cierpią zwłoki autorstwa Jakuba Pawlaka to książka, która trzyma w napięciu. Jej wartka akcja strona po stronę prowadzi czytelnika ku rozwiązaniu, które może okazać się zaskakujące.

Nie często sięgam po kryminały, ale się zdarza. Tym razem zdarzyło się to dzięki Fundacji Psierociniec, która troszczy się o kilkanaście niechcianych psiaków, aby dać im choć namiastkę domu. Wszystkie dochody ze sprzedaży Martwi nie cierpią zwłoki są kierowane właśnie do tej Fundacji. Dlatego serdecznie zapraszam do zakupu tej książki, dostępnej jedynie w wersji elektronicznej – w sklepie Fundacji. Możesz wesprzeć Psierociniec także poprzez Patronite.

Opowiem Ci o tej książce więcej “Martwi nie cierpią zwłoki – Jakub Pawlak”

Prawo rezonansu – Pierre Frankch

książka prawo rezonansu

Kolejna książka z serii tych, które niektórzy uważają za magiczne, a inni za największe bzdety. Prawda jak zwykle leży pośrodku. Pomimo pewnej nieracjonalnej otoczki książka zawiera szereg metod duchowego rozwoju pochodzących m.in. z buddyzmu zen. Ale też metody uspokajania siebie i swoich myśli znane z niejednej książki psychologicznej. Pierre Franckh to mówca motywacyjny pochodzący z aktorskiej rodziny, którego „życiowe” poradniki stały się bestsellerami w wielu krajach. Jednym z tych poradników jest Prawo rezonansu wydane w Niemczech w 2008 roku, nowe wydanie zaś pojawiło się w Polsce za sprawą Studia Astropsychologii w 2022 roku (wznowienie z 2010).

Opowiem Ci o tej książce więcej “Prawo rezonansu – Pierre Frankch”

Wszystkie okna dla oknówek – Paweł Pstrokoński

Wszystkie okna dla oknówek

Mimo że mieszkam w mieście – ptaki są dla mnie typową częścią jego krajobrazu. Zwracam na nie uwagę wszędzie. Uwielbiam sikorki modraszki i bogatki, które zimą dokarmiam, cieszę się, gdy zobaczę niewidziany nigdy wcześniej gatunek – jak na przykład kowalika, który po drzewie chodzi głową w dół;-). Uwielbiam kawki, które mają naprawdę mądre spojrzenie i nie boją się już człowieka. Jedynie do gołębi mam stosunek mieszany w kierunku negatywnego i mówię o nich „śmierdziele”;-). Gdy na Legimi wyświetliła mi się pozycja Wszystkie okna dla oknówek, to bez wahania pobrałam ją na mój czytnik.

Opowiem Ci o tej książce więcej “Wszystkie okna dla oknówek – Paweł Pstrokoński”

Meksykańska hekatomba – Wojciech Kulawski

Meksykańska hekatomba

Od przeszło trzech lat czytam i recenzuję głównie książki psychologiczne i popularnonaukowe, a proza stanowi jedynie przerywnik… Nigdy jednak go nie żałuję;-). Wciągająca akcja zwykle sprawia, że czytam powieść jednym tchem, a przy zaskakujących zwrotach w fabule to nawet pewnie wstrzymuję oddech;-). Za młodu czytałam tak Roberta Ludluma (chyba nawet odgrzeję ten kotlet, jak zabiorę książki tego autora z domu rodzinnego), teraz również chwilowo zwróciłam się w stronę powieści sensacyjnych. Wcześniej – w październiku 2020 – zrecenzowałam powieść sensacyjno-kryminalną Wojciecha Kulawskiego. Syryjska legenda opowiadała o przygodach archeologa Tima Mayera – i była naprawdę wciągająca. Do tego stopnia, że uznałam, iż fajnie byłoby przeczytać o dalszych losach tego bohatera. Taka seria ma bowiem potencjał wręcz filmowy. Ponad pół roku później życzeniu mojemu stało się zadość i oto nakładem wydawnictwa CM ukazała się Meksykańska hekatomba.

Opowiem Ci o tej książce więcej “Meksykańska hekatomba – Wojciech Kulawski”

Recenzja: Tequila – Krzysztof Varga

Tequila

Po felietonach Polska mistrzem Polski Krzysztofa Vargi, które naprawdę dość mi się podobały, postanowiłam sięgnąć po jego powieści z nadzieją, że i pod tym względem zostanę pozytywnie zaskoczona (poza tym czasem trzeba odpocząć od książek popularnonaukowych:)). Wybór padł na jedną ze starszych książek, bo wydaną w 2001 roku Tequilę… Temat – niby poważny, ale podany na luzie, z solą i cytryną… Monolog narratora, strumień świadomości czyta się jednym tchem (ja całą książkę rozłożyłam sobie na dwa razy;), ale gdyby nie brak czasu, to faktycznie wystarczyłoby jednorazowe podejście, bo książka liczy sobie raptem 120 stron!). Już okładka niejako sugeruje nam, czego możemy się spodziewać… Jeśli ktoś kiedyś był punkiem czy rockmenem, to odnajdzie tutaj wiele znajomych sytuacji, zachowań itd. Varga wiedział, w które nuty uderzyć, aby obudzić w czytelniku wspomnienia.

Opowiem Ci o tej książce więcej “Recenzja: Tequila – Krzysztof Varga”