Ciszej, proszę. Siła introwersji w świecie, który nie może przestać gadać

O dwóch typach osobowości – introwersji i ekstrawersji – słyszał każdy. Jung w swojej książce Typy psychologiczne zawarł obszerne opisy, stawiając naprzeciwko siebie ludzi charakterystycznych dla danej grupy. Zarówno o introwertykach, jak i ekstrawertykach, powiedział wiele dobrego, ale wymienił też ich słabe strony. Nie było tu jednak miejsca na ocenianie, która z grup jest lepsza. Mimo że od śmierci Junga minęło już prawie 60 lat, w tej kwestii niewiele się zmieniło – choć badania psychologiczne przynoszą nam nowe spojrzenie na wiele spraw, pojawiają się nowe teorie osobowości, nadal nie wymyślono spójnej koncepcji, która byłaby w stanie zastąpić intro- i ekstrawersję (próbowano mówić jeszcze o ambiwertykach, ale czy to ma sens? Wątpliwym jest, aby dany człowiek posiadał równą ilość cech intro- oraz ekstra- (a to jest wyznacznikiem bycia ambiwertykiem), czysty typ osobowości przecież nie istnieje i to w swojej teorii zakładał Jung).

Opowiem Ci o tej książce więcej “Ciszej, proszę. Siła introwersji w świecie, który nie może przestać gadać”

Księga kobiet. Duchowa siła kobiecości

Świeżo po lekturze – zastanawiam się jedynie, PO CO ja właściwie czytałam tę książkę do końca? Jej tytuł zupełnie nie przystaje do treści, mam wrażenie, że jedynym celem tej książki jest manifestacja sprzeciwu Osho wobec zawierania małżeństw. 115 kiepskich stron. Jeśli chodzi o kobiecość, w sedno trafia Jung, czytając jego teksty na temat psychiki kobiet, mogłam powiedzieć „No, Carl, skąd tak dobrze mnie znasz?!”. Osho nie zna kobiet zupełnie, choć próbuje robić za guru – zawiodą się na książce osoby, które liczyły na coś wartościowego, biorąc pod uwagę tytuł tej pozycji. Tylko z nielicznymi jego poglądami mogę się zgodzić.

Przez całą książkę przewija się myślenie tantryczne – niestety idea tantryzmu zupełnie do mnie nie przemawia, nawet nie chodzi o to, że wolność seksualna nie jest zgodna z moimi poglądami; ale o wychowanie dzieci we wspólnocie. Według mnie – TO TAK NIE DZIAŁA. Nawet mimo kontaktu dziecka z licznymi „ciociami i wujkami”, i tak zawsze rodzice będą dla niego najważniejsi. Oni, chcąc nie chcąc, mają największy wpływ na wychowanie dziecka i tak będzie nawet we wspólnocie.

Opowiem Ci o tej książce więcej “Księga kobiet. Duchowa siła kobiecości”

Sztuka komunikacji według Mistrza Zen

Sztuka komunikacji według Mistrza ZenCzy potrafimy się komunikować? Nie w sposób roszczeniowy, nie po to, by udowodnić komuś swoje racje czy przeforsować swoje zdanie? Na co dzień dużo mówi się o samorozwoju – JA, ja muszę się rozwijać, ja muszę dążyć do tego, aby być jak najlepszym, aby pozbyć się słabości, a gdzie w tym wszystkim MY? Czy w tej pogoni za sukcesem jest czas na to, aby zatrzymać się i być dla kogoś?

To próbuje nam przekazać Thich Nhat Hanh – buddyjski mnich. Zanim zrezygnujesz z czytania dalej, bo “te oświecone rzeczy cię nie interesują” i wolisz się trzymać z dala od nieznanego, powinieneś wiedzieć, że w książce Sztuka komunikacji według Mistrza Zen. Praktyczny przewodnik umiejętnego słuchania i mówienia niewiele jest ideologii. To po prostu książka o byciu dobrym człowiekiem. Czy ktokolwiek z nas może dziś tak o sobie powiedzieć?

Opowiem Ci o tej książce więcej “Sztuka komunikacji według Mistrza Zen”

Kropki

KropkiZ pewnością osobom, które regularnie odwiedzają YouTube’a, postać Włodka Markowicza nie jest obca. Mnie była, dlatego nie będę stronnicza, oceniając jego książkę. Nie widziałam żadnego vloga Włodka, a pierwsza moja styczność z nim miała miejsce na żywo, podczas festiwalu filmowego w Krakowie w czasie zeszłorocznej majówki. Teraz nawet niewiele pamiętam z tego, co wtedy mówił. Raczej pozostały mi ogólne wrażenia. Na przykład to, że większość osób z publiczności trafiła tam chyba przez przypadek – raczej ciężko podejrzewać dziadków o bycie fanami jakiegoś tam gościa z internetu. Ale byli, słuchali do końca, i to chyba dobrze świadczy o Włodku – w końcu potrafił zainteresować osoby, które nawet nie wiedziały, kim on jest. I które raczej swoją mentalnością niewiele miały z nim wspólnego. O ile na żywo może słuchać Włodka każdy, o tyle po jego książkę z pewnością sięgnęli jedynie prawdziwi fani. W końcu Kropki nie były reklamowane jako bestseller roku…

Opowiem Ci o tej książce więcej “Kropki”

SLOW LIFE. Zwolnij i zacznij żyć

slow lifeSUKCES – niemal każdy z nas zastanawia się nad tym, jak go osiągnąć, jak stać się popularnym, bogatym, spełnionym zawodowo. Rozwój osobisty jest najważniejszy, a niektórzy już tak wciągnęli się w pogoń za karierą, że zatracili po drodze… siebie. Są zabiegani, zapracowani, a ich życie toczy się jedynie wokół obowiązków. Czy da się znaleźć równowagę pomiędzy sukcesem a odpoczynkiem? Odpowiedź na to pytanie zna Joanna Glogaza. Blogerka modowa, która spopularyzowała trend slow fashion. Zrezygnowała z szafy pełnej ciuchów na rzecz wykorzystywania w stylizacji tylko swoich ulubionych ubrań, w których czuje się naprawdę dobrze. Potem poszła o krok dalej. W książce “SLOW LIFE. Zwolnij i zacznij żyć” propaguje ideę życia w zgodzie ze sobą, nie na pokaz. Mimo że nie jest to poradnik psychologiczny, dla osób, które zaczynają odczuwać kajdany, jakie nałożył na nie konsumpcyjny świat, może stać się pozycją naprawdę godną uwagi. Dla mnie to napisany przyjemnym, przystępnym językiem zbiór idei, które znam już z innych książek o rozwoju osobistym, dlatego nie znalazłam tutaj niczego odkrywczego. Ale czy to właśnie o coś nowego chodzi? SLOW LIFE to przyjemne uporządkowanie wskazówek o tym, jak być zadowolonym z własnego życia. Obok wartościowych treści (dla mnie to m.in. fragment o minimalizmie) natykamy się jednak niestety na trochę banałów, rodem z “inspirujących” cytatów dodawanych na fejsa przez dorastające dziewczyny (w stylu: “umiesz liczyć, licz na siebie”, tylko podane przez Glogazę w bardziej “ekskluzywnej” intelektualnie formie). Z powodzeniem można jednak przesiać te frazesy od dobrego contentu.

Opowiem Ci o tej książce więcej “SLOW LIFE. Zwolnij i zacznij żyć”