OOBE. Ścieżka serca

OOBE Ścieżka serca

Dostałam propozycję zrecenzowania trzech książek. Przyjęłam ją, nie wgłębiając się w szczegóły. Gdy otrzymałam przesyłkę – zdziwiłam się. Nie spodziewałam się takiej tematyki. OOBE – słowo to wywołało pewne wspomnienia, cofnęłam się myślami jakieś… piętnaście lat wstecz, kiedy, powiedzmy, interesowałam się takimi rzeczami. Ale – było, minęło. Wyrosłam – dorosłam? Stałam się sceptyczna, a mimo setek przeczytanych książek dalej mam na te sprawy zamknięty umysł (albo po prostu nie do końca otwarty…). Z mieszanymi uczuciami patrzyłam więc na otrzymane książki, ale od razu wiedziałam, którą przeczytam najpierw, tytuł rzucił się w oczy… OOBE. Ścieżka serca. I okładka też bardzo mi się spodobała – zobaczmy więc, co kryje się w środku…

Opowiem Ci o tej książce więcej Opowiem Ci o tej książce więcej

Recenzja: Człowiek w poszukiwaniu sensu – Viktor Frankl

Człowiek w poszukiwaniu sensu

Wstyd mi, że ta książka przeleżała wśród plików na moim czytniku przez dobry rok. A wstyd mi przede wszystkim dlatego, że – po pierwsze – dla pasjonatów psychologii powinna być to pozycja obowiązkowa, a – po drugie – książka ta porusza temat, o którym nie powinniśmy nigdy zapomnieć, by nie doprowadzić do powtórki z historii. Oczywiście tematem tym są okrucieństwa II wojny światowej (młodemu pokoleniu wydają się one czymś nierealnym i nieprawdopodobnym, ale przecież wystarczy JEDEN szaleniec, na tyle pochłonięty żądzą władzy, aby swoimi działaniami zrujnować świat). Wydarzenia lat 1939-1945 zostały opisane z perspektywy psychologicznej przez psychiatrę Wiktora Frankla, który znalazł się w Auschwitz, później także w innych obozach, a to, co zostawiło w nim samym ślad, opisał w książce Człowiek w poszukiwaniu sensu. I tej właśnie książce poświęcę uwagę.

Opowiem Ci o tej książce więcej Opowiem Ci o tej książce więcej

Polska mistrzem Polski

Polska mistrzem POlski

Do polskich twórców jestem nastawiona sceptycznie – z zasady… chyba po prostu z każdej strony zalewa nas chłam, pisarze gwiazdorzą częściej, niż piszą coś dobrego, a jest tyle docenianych na świecie nazwisk, że szkoda marnować czas na coś, co może okazać się po prostu słabe. Nie interesuję się polskim rynkiem książek XXI wieku, nie wiem, kto jest kim, nie wiem, co warto przeczytać. Być może pora nadrobić zaległości. Może w nieco dziwny sposób, bo zaczęłam nie od powieści, a od felietonów… W końcu Polska mistrzem Polski to pozycja nader aktualna, bo mimo upływu niemal dziesięciu lat od napisania tekstów nasze społeczeństwo wciąż jest takie samo… Tak samo prymitywne. Krzysztof Varga może rzucać takimi słowami, bo dobrze wie, że osoby, które mogłaby urazić taka ocena, nie są jego targetem, przecież zwyczajnie nie czytają… Zbiór felietonów Vargi to doskonała okazja do tego, aby spojrzeć na minione różnego rodzaju wydarzenia kulturalne jeszcze raz.

Opowiem Ci o tej książce więcej Opowiem Ci o tej książce więcej

Wspomnienia, sny, myśli

Wspomnienia, sny, myśli

Carl Gustav Jung. Mężczyzna, bez którego psychologia nie wyglądałaby dziś tak samo. To on wprowadził do niej pojęcia ekstrawersji i introwersji, którymi posługujemy się na co dzień w określaniu charakterów innych ludzi. To Jung skupiał się na symbolach i archetypach, na pojęciach świadomości i nieświadomości, i w odróżnieniu od Freuda nie sprowadzał wszelkich nerwic do problemów z seksualnością. Szwajcarski psychiatra i psycholog był autorem kilku grubych książek (Symbole przemiany; Typy psychologiczne; Człowiek i jego symbole; O rozwoju osobowości itd.), a po tę, o której tu mowa, warto sięgnąć dopiero wtedy, gdy ma się już jakieś pojęcie o jego naukach. Lub równolegle do czytania wspomnianych pozycji. Wówczas to wszystko, co zgłębiał Jung, ułoży nam się w pewną całość… bowiem Wspomnienia, sny, myśli to książka, która w pewnym stopniu przedstawia tok rozwoju idei Junga, a równocześnie jego jako osobę, żywego człowieka, mężczyznę z krwi i kości.

Opowiem Ci o tej książce więcej Opowiem Ci o tej książce więcej

A ja żem jej powiedziała

A ja żem jej powiedziałaNie słucham Hey, znam tylko te największe hity. Na jakimś tam festiwalowym koncercie byłam, ale Nosowska kojarzy mi się tylko ze swoim „Dziękuję bardzo” wypowiadanym po każdej piosence. Nie jest moim muzycznym guru ani, tym bardziej, życiowym. A książkę kupiłam – ze względu na jej oprawę graficzną. Lubię takie wydania, pełne kolorów i grafik bardziej lub mniej zabawnych. Ale A ja żem jej powiedziała to książka pociągowa. Wciągniesz się, jadąc te trzy godziny z miasta do miasta, trochę się zaśmiejesz, pokiwasz głową, porównasz do własnych doświadczeń. Zamkniesz i zapomnisz – bo to nic odkrywczego i takie przemyślenia mogłabyś napisać i Ty sama.

Opowiem Ci o tej książce więcej Opowiem Ci o tej książce więcej

Wolność od znanego

Wolność od znanegoByć szczęśliwym – czy jednak jest jakaś recepta na szczęście? Chyba jedynie taka, aby żyć tu i teraz, nie oglądając się na przeszłość ani na przyszłość. Czy wyzwolenie się od myśli jest możliwe? Swoją wiedzę na ten temat przekazuje Jiddu Krishnamurti. Jego rozmyślania w książce „Wolność od znanego” zajęły około setki stron. Nie pojawiają się tam żadne konotacje religijne, nie ma podejścia „moja prawda jest absolutna” (co się często zdarza u myślicieli – patrz: Osho (recenzja Księgi kobiet tutaj)), na co jestem uczulona, dlatego czytało się dobrze. Nie ma tu mistycyzmu – wielki plus.

Opowiem Ci o tej książce więcej Opowiem Ci o tej książce więcej