fbpx

O miłości

O miłości

To jedna z dziedzin życia, która absorbuje mnóstwo naszej uwagi; od której wiele osób uzależnia swoje „szczęście”; która budzi nadzieje, ale też zawodzi; to coś, czego właściwie nie rozumiemy, szukamy jednak po omacku, wierząc, że dzięki temu poczujemy się spełnieni. Przewodni motyw życia zarówno mądrych, jak i tych głupich, biednych – i bogatych. Miłość – którą próbuje dla nas oswoić Zbigniew Lew-Starowicz. Ten psychiatra, psychoterapeuta i seksuolog ma na swoim koncie 54 książki, a jedną z nich jest O miłości – powstała na podstawie wywiadu, który poprowadziła Krystyna Romanowska. Kieruje rozmową w ten sposób, aby późniejsi czytelnicy mogli poznać odpowiedzi na najbardziej frapujące ich pytania – dlaczego tak często mylimy pożądanie z miłością? Jaki powinien być związek, aby mieć szanse na przetrwanie? Czy miłość jest tylko jedna, czy możemy zakochiwać się nieskończoną ilość razy? A przede wszystkim – czy każda miłość jest taka sama, czy możemy kochać w różny sposób?

Opowiem Ci o tej książce więcej “O miłości”

Kochaj siebie, a nieważne, z kim się zwiążesz

kochaj siebie, a nieważne, z kim się zwiążeszKsiążka, której tytuł może budzić opór – bo jak to, kochaj siebie, a nieważne z kim się zwiążesz? Przecież z kimś, kto odbiega od nas inteligencją czy wyznaje inne wartości, związek byłby po prostu męką! Tytuł niefortunny, ale jedynie na pierwszy rzut oka, ponieważ Eva-Maria Zurhost na kartach książki dokładnie wyjaśnia, co miała na myśli – i z pewnością wiele kobiet sięgnie po tę książkę, mimo iż kochaj siebie to już utarty slogan. Ale poradnik ten, mimo kiepskiego tytułu, zawiera sporo wartościowych rzeczy – ponieważ autorka garściami czerpie z Junga. Niejednokrotnie podkreśla, że problemy w relacji damsko-męskiej biorą się z niezaspokojonych potrzeb w dzieciństwie. Bliska relacja z drugim człowiekiem pokazuje, gdzie są nasze własne niedobory – chociaż sobie tego nie uświadamiamy, bo projektujemy je na drugą osobę. Wady innych, które nas irytują, to często nasz cień – ale właśnie jego potrzebujemy najbardziej. Jest to szansa, aby zintegrować w sobie różne części swojej osobowości. Opowiem Ci o tej książce więcej “Kochaj siebie, a nieważne, z kim się zwiążesz”

Oprogramowanie służące miłości

Choćbyś uważał się za nie wiadomo jakiego indywidualistę, który nie ma żadnych słabości i jest całkowicie niezależny – natury nie oszukasz. Nikt z nas nie jest samowystarczalny, jesteśmy istotami relacyjnymi. Podobno na łożu śmierci większość ludzi nie żałuje materialnych braków, pieniędzy, a właśnie błędów popełnianych w relacjach międzyludzkich. Że niewystarczająco kochałem. Że nie powiedziałem. Że zrobiłem to, a nie tamto. Chcąc nie chcąc, nasze życie toczy się wokół innych ludzi, to oni dają nam najwięcej radości i to oni nas ranią. Czy da się więc stworzyć zadowalającą więź, skoro nasze mózgi wolą bardziej walczyć niż kochać? Nad tym zastanawia się Stan Tatkin w swojej książce Oprogramowanie służące miłości. Choć mogło być naprawdę nieźle, książka jednak pozostawia sporo do życzenia. To dużo banałów, które nawet nie zostały owinięte w ładny papierek (widocznie korektorowi też było daleko do zachwytów).

Opowiem Ci o tej książce więcej “Oprogramowanie służące miłości”

Sztuka komunikacji według Mistrza Zen

Sztuka komunikacji według Mistrza ZenCzy potrafimy się komunikować? Nie w sposób roszczeniowy, nie po to, by udowodnić komuś swoje racje czy przeforsować swoje zdanie? Na co dzień dużo mówi się o samorozwoju – JA, ja muszę się rozwijać, ja muszę dążyć do tego, aby być jak najlepszym, aby pozbyć się słabości, a gdzie w tym wszystkim MY? Czy w tej pogoni za sukcesem jest czas na to, aby zatrzymać się i być dla kogoś?

To próbuje nam przekazać Thich Nhat Hanh – buddyjski mnich. Zanim zrezygnujesz z czytania dalej, bo “te oświecone rzeczy cię nie interesują” i wolisz się trzymać z dala od nieznanego, powinieneś wiedzieć, że w książce Sztuka komunikacji według Mistrza Zen. Praktyczny przewodnik umiejętnego słuchania i mówienia niewiele jest ideologii. To po prostu książka o byciu dobrym człowiekiem. Czy ktokolwiek z nas może dziś tak o sobie powiedzieć?

Opowiem Ci o tej książce więcej “Sztuka komunikacji według Mistrza Zen”