Recenzja: Atlas toksycznych facetów – Barbara Strójwąs

Atlas toksycznych facetów

Minęły dwa tygodnie bez żadnego wpisu – niestety rozleniwił mnie urlop. Aby trochę wyluzować, miałam na czytniku tylko pociągowe książki: czyli takie, które czyta się w okamgnieniu, a potem od razu się o nich zapomina. Takie, które nie wnoszą niczego nowego do naszego życia. Oczywiście nie znaczy to, że są one bezwartościowe, wszystko przecież zależy od czytelnika. Po raz kolejny jednak utwierdziłam się w przekonaniu, że przeczytałam już tyle książek psychologicznych czy popularnonaukowych na dany temat, że każda kolejna jest dla mnie właściwie powtórzeniem… I wygląda dla mnie tak, jakby ktoś pisał swój licencjat/magisterkę i parafrazował te książki, które wcześniej czytał (i ja też czytałam;)). JA w moich urlopowych książkach nie znalazłam więc niczego, co wywołałoby we mnie efekt „O!” (czyli po prostu nie dowiedziałam się o niczym nowym, fascynującym:)). Co więc czytałam? Między innymi Atlas toksycznych facetów Barbary Strójwąs.

Książka ta jest dostępna jedynie w formie e-booka, poprzez platformę, którą prowadzi autorka. Barbara Strójwąs znana jest z Instagrama jako trudnasztuka i przyznam, że zostałam podkuszona do zakupu e-booka właśnie przez Instagram – obserwuję tę psycholożkę i lubię ją jako osobę, wydaje się naprawdę sympatyczna. W przyjazny, przystępny sposób przedstawia ona treści związane z relacjami damsko-męskimi. E-book jest zaś dokładnie taki sam jak treści na Instagramie: prosty i zrozumiały. Z pewnością dla fanek trudnejsztuki jest to duży plus, ja jednak oczekiwałam czegoś więcej.

Wcześniej czytałam między innymi Emocjonalną niedostępność, w której wyróżnione są typy osób niedostępnych emocjonalnie, czytałam też Kobiety, które kochają za bardzo, książkę traktującą właściwie o tym samym, tylko z innej perspektywy (tutaj autorka skupia się nie na toksycznych typach, ale na tym, dlaczego dana kobieta takich przyciąga). Każda z tych książek liczyła ponad 200 stron i wyczerpywała temat maksymalnie. Siegając po Atlas toksycznych facetów,dostaję tylko sparafrazowanie, i to w dużym skrócie, tych treści, które już znam. To dla mnie za mało, aby dobrze ocenić książkę. No może inaczej – ogólnie dla osoby nie w temacie będzie to wartościowa pozycja, ale jeśli przeczytałaś wcześniej jedną z wymienionych przeze mnie książek lub podobną w tej tematyce, to tutaj już niczego nowego się nie dowiesz.

Autorka najpierw wskazuje, dlaczego osoba może przyciągać toksycznych mężczyzn (oczywiście kobiety też bywają toksyczne, ale to książka dla kobiet o mężczyznach, a nie odwrotnie), mówi o powielaniu schematów. Plus za to, że pokazuje też narzędzie do rozpoznawania toksyczności – a to narzędzie proste, którym każdy z nas dysponuje (choć nie każdy potrafi go używać): nasze emocje. Trzeba żyć w zgodzie z samym sobą, trzeba rozpoznawać własne uczucia i emocje, aby w odpowiednim momencie poczuć, że coś w danej relacji jest nie tak. Trzeba też wiedzieć, jaka powinna być zdrowa relacja i jak ją zbudować – być może brzmi to banalnie, ale wiele problemów bierze się właśnie z tego, że próbujemy zaspokoić jakieś własne braki, nie zdając sobie sprawy z tego, że tym samym pogrążamy się , szukając czegoś, czego nie da nam nikt z zewnątrz. Autorka wprowadza tutaj metaforę kobiety z pustymi wiaderkami (z racji tego, że jest to własna teoria autorki, nie będę jej tu opisywać: zainteresowanych odsyłam do kupna książki).

Barbara Strójwąs porusza też inne wartościowe tematy, związane z pewnością siebie (z czym łączy się też asertywność), intuicją, jak też z popularnym stereotypem, że mężczyźni boją się silnych kobiet. Psycholog rozprawia się z poglądami, że kobieta powinna udawać głupszą, niż jest, żeby zdobyć faceta. Ważna kwestia, która się jeszcze pojawia, to agresja – nie tylko fizyczna! Choć te wszystkie tematy są traktowane nieco pobieżnie, ponieważ głównym wątkiem jest oczywiście galeria toksycznych typów, to jednak są bardzo ważne i dobrze, że autorka o tym wspomina. Sama galeria zajmuje całą drugą część książki – i tutaj nie będę wdawać się w szczegóły, aby każdy zainteresowany sam mógł sięgnąć po tego e-booka. Na zakończenie autorka daje rady, kiedy i jak zakończyć toksyczną znajomość, co również jest ważne, bo przecież zakochane kobiety są w stanie dawać nie jedną, a dziesięć „ostatnich szans”…

Podsumowując – muszę jeszcze raz powtórzyć to, co napisałam wcześniej. Atlas toksycznych facetów to książka prosta, napisana przystępnym językiem. Z pewnością odpowiednia dla osób, które wcześniej nie czytały żadnych książek psychologicznych odnoszących się do tej tematyki, jednak jeśli masz za sobą pozycje innych autorów, którzy o wiele szerzej opisują toksyczne relacje oraz przyczyny wikłania się w nie – tutaj nie znajdziesz niczego nowego.