O miłości

O miłości

To jedna z dziedzin życia, która absorbuje mnóstwo naszej uwagi; od której wiele osób uzależnia swoje „szczęście”; która budzi nadzieje, ale też zawodzi; to coś, czego właściwie nie rozumiemy, szukamy jednak po omacku, wierząc, że dzięki temu poczujemy się spełnieni. Przewodni motyw życia zarówno mądrych, jak i tych głupich, biednych – i bogatych. Miłość – którą próbuje dla nas oswoić Zbigniew Lew-Starowicz. Ten psychiatra, psychoterapeuta i seksuolog ma na swoim koncie 54 książki, a jedną z nich jest O miłości – powstała na podstawie wywiadu, który poprowadziła Krystyna Romanowska. Kieruje rozmową w ten sposób, aby późniejsi czytelnicy mogli poznać odpowiedzi na najbardziej frapujące ich pytania – dlaczego tak często mylimy pożądanie z miłością? Jaki powinien być związek, aby mieć szanse na przetrwanie? Czy miłość jest tylko jedna, czy możemy zakochiwać się nieskończoną ilość razy? A przede wszystkim – czy każda miłość jest taka sama, czy możemy kochać w różny sposób?

Pożądanie – miłość

O miłości

Lew-Starowicz skupia się między innymi na tym, jak często ludzie (nie tylko młodzi, którzy przeżywają swoje pierwsze zakochania) mylą zauroczenie z prawdziwym uczuciem. Pożądanie dotyczy wszak tylko zmysłów i ciała – i wynika oczywiście z Natury, która dobrze wie, czy geny dwóch osób będą do siebie pasowały na tyle, aby na świecie mogło pojawić się w pełni zdrowe potomstwo. Ale nic nie trwa wiecznie, a tym bardziej pożądanie. Ta „miłość”, która pojawiła się gwałtownie jak piorun, tak samo szybko znika. Wieczne pożądanie to według Lwa-Starowicza podstawowy mit, który napsuł bardzo wiele i sprowadził wielu na manowce. Atakujące nas dzisiaj ze wszystkich stron bodźce seksualne (których nawet nie trzeba specjalnie szukać, bo pojawiają się wszędzie, w mediach społecznościowych, na instagramie itd.) sprawiają, że tym szybciej mija pożądanie do jednego partnera, a pojawia się chęć spróbowania czegoś nowego. Osoby niebojące się samotności po prostu zakończą dany związek, ci ze słabym charakterem będą szukać czegoś nowego jeszcze w jego trakcie. Najczęściej też będą podpierać się psychologią ewolucyjną, w której popularny jest pogląd o poligamii mężczyzn. Lew-Starowicz jednak, na podstawie wielu prowadzonych przez siebie terapii par i małżeństw, stwierdza, że najczęściej zdrady wynikają po prostu z nudy – nawet nie w związku, a ogólnie, w życiu. Co ciekawe, seksuolog proponuje przemilczanie epizodycznych romansów, gdy nie ma przesłanek, że wpłyną one na związek. To już chyba coś, czego uczciwa osoba nie zdzierży (w końcu „Godność i dumę możesz zachować jedynie wtedy, kiedy będziesz uczciwym człowiekiem” – o czym pisze w swojej książce psycholog Jordan B. Peterson).

ONS i FF

O miłości

Lew-Starowicz zwraca też uwagę na współczesną modę, czy może też nawet filozofię życia wielu młodych osób, które bronią się przed uczuciem, prawdziwą miłością, dopuszczając jedynie one night stand oraz relacje fucking friends. Na (nie)szczęście nad uczuciami nie możemy panować rozumem, często więc i takie osoby miłość dopada w najmniej oczekiwanym momencie. Jedni zakochują się częściej i szybciej, inni rzadziej i do tego potrzebują czasu. I o tym opowiada seksuolog – to wszystko wynika jedynie z osobowości i indywidualnych uwarunkowań psychicznych danej osoby, od sposobu postrzegania świata. Tak naprawdę wszyscy poszukujemy tego samego (nawet jeśli sami przed sobą się do tego nie przyznajemy) – integralności z drugą osobą, równości w dawaniu-braniu, wyznawania wspólnych wartości, przyjaźni, zrozumienia (i dobrego dopasowania w sferze ars amandi). Gdy jednego elementu zabraknie – to już nie będzie „to”. I nie chodzi o brak konfliktów, które przecież nie muszą świadczyć o czymś złym, a wręcz przeciwnie – mogą stać się przyczynkiem do zbudowania jeszcze bliższej relacji. W końcu szczęście i nieszczęście, radość i cierpienie zawsze się uzupełniają. A to właśnie te złe momenty budują naszą osobowość.

JA – MY?

O miłości

Lew-Starowicz zaznacza, że wiele osób nawet w chwilach wyjątkowego szczęścia czuje… niepokój. Wybiegamy myślami w przyszłość, bojąc się, że to szczęście i tak się skończy, że druga osoba przestanie nam odpowiadać. A wystarczy uświadomić sobie, że istnienie MY nie sprawia, iż nie ma JA – dalej jesteśmy indywidualnościami i nie powinniśmy zapominać o sobie. Ale działa to też w drugą stronę – z obawy przed samotnością nie powinniśmy kisić się w nierokujących dobrze związkach. Seksuolog zauważa, że dzisiaj zwłaszcza młodzi ludzie nie potrafią przebywać sami ze sobą – zagłuszają swój umysł muzyką, serialami, mediami społecznościowymi. Jak w tym hałasie można poznać siebie (a co dopiero zrozumieć siebie?!)? Drugą coraz popularniejszą wśród nich postawą jest więc bycie w związkach tymczasowych – uznaje się partnera za „stałego”, ale dopóki nie pojawi się ktoś lepszy. To miłość-niemiłość, która może trwać nawet przez lata, i trwa – z premedytacją z tej jednej strony, która dobrze wie, że to nie potrwa wiecznie. To nieustanna próba, czy druga osoba pasuje nam całkowicie – co jest nieporozumieniem, bo sami jako osoby nieidealne powinniśmy pokochać właśnie nieidealność drugiego zamiast szukać perfekcji.

Eros, Agape…

O miłości

Aby uporządkować to, co współcześnie wiemy o miłości, Lew-Starowicz przytacza klasyfikację amerykańskiego socjologa Johna Lee (tacy już jesteśmy, że nawet w sprawach duchowych musimy mieć wszystko logicznie ułożone), która powstała na podstawie typologii starożytnych Greków. To Eros, Storge, Ludus, Mania, Pragma i Agape. Każda inna, nie każda równie dobra:-). Niezależnie od rodzaju miłości, zawsze jesteśmy w niej egoistami (nawet jeśli temu zaprzeczamy:-)) – kobiety angażują się roztropnie, ponieważ to one tracą najwięcej w razie źle ulokowanego uczucia. Mężczyźni z kolei dla możliwości zaspokojenia seksualnego są w stanie obiecać wiele.

Freud, mity i zmiany

O miłości

Lew-Starowicz nawiązuje też do Freuda i psychoanalizy, opowiada o miłości nieodwzajemnionej, o dominacji. Wiele miejsca poświęca też przeobrażeniom osobowości pod wpływem miłości – zwraca jednak uwagę na to, że bardzo często to zmiany krótkotrwałe (gdy podrywacz/ka staje się nagle wiernym partnerem). Psycholog mówi o małżeństwach aranżowanych, o randkowaniu i o pierwszym wrażeniu, któremu nie powinniśmy dawać wiary, o istocie różnic i podobieństw. Obala mit o połówkach pomarańczy i o tym, że „miłość wystarczy”. Daje wskazówki odnośnie do tego, jak dbać o związek. Pojawia się też wątek przyjaźni damsko-męskiej, znaczenia religii dla partnerów, zazdrości i kontrolowania drugiej osoby. Ale mowa też o miłości macierzyńskiej i ojcowskiej oraz o edukacji seksualnej.

Można bez miłości żyć, ale co to za życie?