
Dziś nietypowo, bo mamy pół książkę, pół zeszyt ćwiczeń. Mowa o wydanym w 2025 roku (wyd. II poprawione) Wdzięcznopisie. Dzienniku wdzięczności i sukcesów. Został on stworzony przez Izabelę Kaczmarską, trenerkę wdzięczności. Dowiadujemy się o tym jednak dopiero dzięki informacji na wewnętrznym tyle okładki tej 200-stronicowej pozycji. Wcześniej uwagę przykuwa jedyny bohater – Wdzięcznosław, który swoją postacią umila nam karty aż do samego końca. Oczywiście różnego rodzaju dzienników wdzięczności jest na polskim rynku mnóstwo. Ten Wdzięcznopis oprócz prostego zeszytu ćwiczeń zawiera jednak też część teoretyczną. Z pewnością będzie to ciekawe dla osób zainteresowanych psychologią.
Zamiast narzekania – docenianie
Część teoretyczna pozwala zauważyć, że mimo prostoty ćwiczenia wdzięczności ta metoda niesie ze sobą naprawdę wiele korzyści. Autorka przytacza dziewięć z nich. Plusy te udowodniono w badaniach naukowych, a my dzięki zeszytowi ćwiczeń będziemy mogli sprawdzić to samodzielnie. Czy warto zamienić narzekanie na docenianie? Po przeczytaniu około 50 stron rozważań psychologicznych z pewnością stwierdzimy, że zdecydowanie tak.
Wdzięczność ze swoim wzmacniającym ładunkiem energetycznym jest jak suplement wspierający nasze codzienne dobre samopoczucie i wpływający pozytywnie na relacje z innymi ludźmi. Aby cieszyć się tym, „wystarczy” wyrobić w sobie nawyk doceniania. Zapisuję „wystarczy” w cudzysłowie, bo – jak wiadomo – budowa nawyku zazwyczaj zabiera nam sporo czasu, zanim dana czynność stanie się już właściwie częścią naszej osobowości. Ale dzięki neuroplastyczności mózgu jest to jak najbardziej możliwe, dlatego warto się tym zająć, aby podnieść subiektywną jakość swojego życia już teraz.
Wiedza psychologiczna w pigułce

Wdzięcznosław przeprowadza nas też przez różne teorie psychologiczne lub okołopsychologiczne. Jest to cała wiedza w pigułce, dzięki czemu nie musimy czytać długich artykułów czy książek – mamy tu pigułkę najważniejszych informacji. Możemy się zapoznać między innymi z techniką uwalniania emocji według Davida R. Hawkinsa, dzięki której możemy poprawić swoje zdrowie psychiczne.
Część teoretyczna przeplatana jest cytatami – mamy więc nie tylko wspomnianego Hawkinsa, ale też m.in. mistrza Eckharta, bardziej bestsellerowego Gregga Badena czy kontrowersyjnego Osho (o którym może nie warto jednak dużo pisać).
Droga do zmiany swojego dobrostanu psychicznego
Gdy już nastawimy się pozytywnie dzięki informacjom z części teoretycznej, możemy przejść do części właściwej Wdzięcznopisu. Oczywiście i tu autorka nie pozostawia nas samych sobie. Najpierw wskazuje, jak właściwie prowadzić Wdzięcznopis, który różni się tym od innych, że oprócz wskazywania na bycie wdzięcznym za coś na zewnątrz nas, mamy skupić się także na własnych sukcesach – budować uznanie wobec samych siebie. Z pewnością taka forma regularnych ćwiczeń pozwoli wzmocnić poczucie własnej wartości.

Wdzięcznopis przewidziany jest na 60 dni regularnej praktyki. To 60 dni, dzięki którym można poprawić swój dobrostan. Warto, bo przecież nasz czas tutaj jest ograniczony i powinniśmy traktować siebie samych jak najlepiej… Więcej o Wdzięcznopisie przeczytasz tutaj. Ja jestem dopiero w 1/3 pracy z tym dziennikiem wdzięczności – zobaczymy, jak będzie na samym końcu!
