O tyranii. Dwadzieścia lekcji z dwudziestego wieku – Timothy Snyder

Książka O tyranii

Tym razem na tapet wchodzi 128-stronicowa książeczka, którą dałoby się przeczytać w jeden wieczór, ale nie warto tego robić. Timothy Snyder, amerykański historyk, autor kilkunastu książek i wielu artykułów, podzielił swój esej na naprawdę krótkie rozdziały, dzięki czemu po przeczytaniu jednego fragmentu można zrobić sobie przerwę na małą refleksję. O tyranii. Dwadzieścia lekcji z dwudziestego wieku to pozycja dostępna na polskim rynku od 2017 roku dzięki wydawnictwu Znak Horyzont. To spojrzenie Snydera na teraźniejszość z perspektywy przeszłości.

Bądź patriotą i…

Każdy rozdział zaczyna główne hasło, które stanowi esencję treści. Nie podążaj za innymi, jeśli czynią źle. Wspieraj słuszne sprawy. Bądź dociekliwy – sprawdzaj samodzielnie itp. To pozwala nam już od samego początku właściwie się ukierunkować – wiemy, czego spodziewać się po danym rozdziale. Autor w swoich rozważaniach podaje przykłady z historii XX wieku, które odnosi do czasów współczesnych, np. tak zwane wyprzedzające posłuszeństwo omawia na przykładzie zachowań nazistów, komunistów oraz na przykładzie psychologicznego eksperymentu Milgrama.

Historia lubi się powtarzać?

Snyder w omawianych przez siebie tematach nie stawia żadnych kontrowersyjnych tez, nie mówi niczego nowego, ale też chyba nie o to w tej książeczce chodziło. To miał być krótki opis błędów, jakie w historii świata popełnialiśmy, aby nigdy nie zapomnieć, czego trzeba się wystrzegać. W końcu historia kołem się toczy. Prędzej czy później znajdziemy się w podobnej sytuacji politycznej i/lub ekonomicznej, co jedna z minionych. Jeśli będziemy bierni wobec polityków i innych osób u władzy, może nas czekać niechciana powtórka z historii. Autor kieruje swoją rozprawę do Amerykanów – gdy wydał książkę, Prezydent Donald Trump był w trakcie swojej pierwszej kadencji. Snyder odnosi się więc w dużej mierze do populizmu, który może prowadzić do rządów autorytarnych.

Do Amerykanów, ale nie tylko

Choć targetem czytelniczym są Amerykanie, to oczywiście książka O tyranii… jest w swej wymowie uniwersalna. Można z niej wynieść obraz obywatela zaangażowanego, któremu zależy na swoim otoczeniu i na państwie. Z pewnością może się to wydawać zbyt idealistycznym podejściem, a równocześnie mało odkrywczym. Autor pisze m.in., że telewizja ogranicza perspektywę. Ale to większość ludzi wie. Wiemy, czym są fake newsy, czym jest postprawda. Wiemy, czym jest hejt (za pomocą którego też można osiągać korzyści polityczne, choć nie wprost). I oczywiście jedna rzecz to wiedzieć, a druga to stosować (np. ograniczać telewizję), co już nie każdemu się udaje i nie każdy chce to zrobić.

Nie bądźmy hipokrytami?

Inne spostrzeżenia też są dość oczywiste – np. strzeż się państwa jednopartyjnego. Co ciekawe, już odchodząc od Snydera, a wchodząc w obserwacje społeczne – ludzie zgadzają się z tym w sytuacji, gdy wygrywa partia przeciwna i prezydent z tej partii. Natomiast jeśli to ich partia zwycięża wybory, to liczą też na zwycięstwo prezydenta będącego po jej stronie. Czyli są za stworzeniem państwa jednopartyjnego, ale tylko wtedy, gdy ta partia to my, a nie oni; -). W innym razie co to, to nie. Wydaje mi się więc, że z tej książeczki i tak każdy wyniesie to, co chce. A rzeczywistość jak zwykle wszystko zweryfikuje.

Najważniejsza wartość to WOLNOŚĆ

Książka O tyranii

Snyder w swojej rozprawie napisał też: Ludzie, którzy zapewniają cię, że bezpieczeństwo możesz zyskać jedynie za cenę wolności, chcą ci zwykle odebrać i jedno, i drugie. W roku 2017 jeszcze nikt nie spodziewał się pandemii, ale z perspektywy roku 2026 możemy odnieść te słowa do czasów COVID-19. I zastanowić się, patrząc przez pryzmat społeczeństwa polskiego, na co było to zamykanie lasów. Czemu zgodziliśmy się bez żadnych protestów na coś, co nie miało żadnego sensu? Z pewnością Snyder mógłby napisać kolejne lekcje na podstawie reakcji społeczeństw na pandemię.

Książka O tyranii… to tylko wstęp do pewnych tematów. Jeśli ktoś zainteresuje się jakimś wątkiem – będzie wiedział, jakich innych książek szukać. Warto przeczytać, jeśli interesują nas mechanizmy funkcjonowania społeczeństwa, ale nie wiemy, od jakich lektur zacząć. To będzie dobry punkt wyjścia.