Wieczny podróżnik – Artur Kierach

Książka Wieczny podróżnik

Opowieść o początku świata na Ziemi, o atomach i ich formach. A także o tym, co my – ludzie – robimy Naturze, której zawdzięczamy właściwie wszystko. Wydawać by się mogło, że opowiadanie o tym, w dodatku opowiadanie, z którego z każdej strony wyziera poetyckość, nie będzie przystępne dla zwykłego czytelnika. Tymczasem ja jako ten właśnie zwykły czytelnik, który na co dzień z poezją ma niewiele wspólnego (niewiele, a nawet nic), szybko się wciągnęłam w tę delikatnie plecioną opowieść o narodzinach materii. Książka Wieczny podróżnik to pierwszy (chyba) opublikowany tekst Artura Kieracha. Tego debiutanta na rynek wprowadziło wydawnictwo Novae Res należące do Grupy Zaczytani.

Książka Wieczny podróżnik

Książka Wieczny podróżnik ma wprawdzie 10 rozdziałów (oraz prolog i epilog), jednak liczy raptem 84 strony. Każdy rozdział jest kontynuacją poprzedniego. Jest dalszym ciągiem podróży atomu węgla przez coraz bardziej rozwinięte formy materii. Patrzymy więc na świat z perspektywy właśnie tego Atomu (duża litera należy się naszemu bohaterowi opowiadania:-)). Jednak nie brakuje filozoficznych pytań: czym jest czas? Czy śmierć to koniec, czy kontynuacja? Dlaczego świadomość człowieka ma być lepsza niż bycie drzewa? „Czy zmiana jest esencją bycia czy jego zaprzeczeniem?”. Autor w krótkich zdaniach nawiązuje też do konkretnych filozofów. Do Nietzschego i jego woli mocy, Platona i jaskini, Marka Aureliusza, Sartre’a. Robi to jednak nienachalnie, pozostawiając czytelnikowi możliwość samodzielnego zastanawiania się nad sensem istnienia.

Książka Wieczny podróżnik

Przechodzimy zatem wraz z Atomem od najprostszych form życia, poprzez te bardziej skomplikowane, aż do płazów, i dinozaurów. I oczywiście do człowieka. Przechodzimy zarówno przez materię ożywioną, jak i nieożywioną. Docieramy do czasów współczesnych. Tu pojawia się nie tylko problem wpływu człowieka na naturę, ale też wpływu technologii na człowieka. Wydawać by się mogło przecież, że z tego rozwoju technicznego czerpiemy same korzyści. Autor pyta jednak przewrotnie – czy przez to nie oddzielamy się od źródła?

Poetycka forma opowiadania sprawia, że tekst płynie sam. A czytanie przynosi pewnego rodzaju ukojenie, spokój, a także zmianę perspektywy – to nie człowiek jest bowiem w centrum. Dlatego Wiecznego podróżnika polecam każdemu, kto chce na chwilę oderwać się od tego pośpiechu, w którym pędzi świat, i skierować się właśnie ku temu, co wewnątrz.