fbpx

50 twarzy Tindera – Joanna Jędrusik

50 twarzy tindera

Miesiąc zeszedł od przeczytania tej książki do decyzji o napisaniu czegoś o niej. Bo jeśli bym ją pominęła – żadnej straty by nie było. I tak nie polecam jej czytać. Chyba że ktoś lubi marnować czas, tak jak ja. A było to tak… Weszłam na to nieszczęsne Legimi z myślą „NIE BĘDĘ JUŻ CZYTAĆ NICZEGO O MÓZGU, O ROZWOJU OSOBISTYM, O PSYCHOLOGII. PORA NA JAKIŚ LUZIK”. No ale książek na miesiąc mogę wybrać siedem. Pokusa zatem była spora. Wleciał więc jakiś wszechświat, jakieś bakterie jelitowe, wszystko czego nie wiesz o skórze, pewność siebie i takie tam. (O wszystkim napiszę w następnych tygodniach). Zostało miejsce na dwa luziki. I teraz o jednym z nich. 50 twarzy Tindera. Otóż opis wydawniczy już powinien dać mi do myślenia, ale nie dał. Nic mi nie daje nigdy do myślenia. I czytam ten opis: fascynujący autobiograficzny reportaż o poszukiwaniu bliskości, seksu i sensu, praktyczny poradnik randkowania i obsługi relacji damsko-męskich.

Opowiem Ci o tej książce więcej “50 twarzy Tindera – Joanna Jędrusik”